Tysiąc metrów historii

To ulica, która wybiega z południowo-wschodniego naroża Rynku w kierunku południowym. Jest jednym z bardziej znanych i reprezentacyjnych traktów w mieście. Ma ponad kilometr długości i wiele zabytkowych miejsc w swoim obrębie. W najbliższy weekend odbędzie się na niej festiwal, dzięki któremu będziemy mogli sobie przypomnieć, czym dla Wrocławia jest właśnie ulica Świdnicka. Tego dnia czeka na nas również morze atrakcji.

Początki miejskiego bruku

Ale zanim o festiwalu – przedstawmy może najpierw historię i znaczące elementy tego wrocławskiego traktu. Pierwsze wzmianki na jego temat pochodzą z 1303 roku. Już wtedy mówiono o platea swidnicensis, a w 1345 roku już o swidnische gassin. Ulica następnie znana była jako Schweidnitzer Gasse czy Schweidnitzer Straße. Jej nazwa, podobnie jak sporą ilość przylegających do Starego Miasta traktów odnosi się do najbliższej dużej miejscowości.

Prowadząca niegdyś wprost do Świdnicy ulica uchodziła przed wojną za najbardziej elegancką ulicę miasta. W skrócie przez przechodniów zwana była Schwo. Po wojnie przetłumaczono jej nazwę na Świdnicką, a południową część nazwano imieniem Aleksandra Fredry. Na krótki czas przemianowano ją nawet na Stalingradzka. Pomysł jednak się nie przyjął, bo już w 1957 powróciła do miana starej, dobrej Świdnickiej.

W skrócie można powiedzieć, że ulica ma bardzo różnorodny charakter. Znajdują się przy niej zarówno centra handlowe – Solpol I i II, dawny “Pedet”, czyli Renoma, a także Dom Handlowy Podwale, jak i dwa duże poklasztorne kościoły.

Ruch pieszy i zmiany w obrębie Świdnickiej

Ulicę można podzielić na trzy części. Pierwsza z nich, północna wiedzie od Rynku do placu Teatralnego. Została w latach 1997-2004 zamieniona w strefę pieszą. Było to posunięcie równoznaczne z nadaniem ulicy jeszcze większego znaczenia i wartości. Jak pokazują wyniki niedawnego referendum, dwie trzecie wrocławian (przynajmniej tych, którzy wzięli udział w głosowaniu) jest za stopniowym ograniczaniem ruchu samochodowego w centrum. Być może wpłynie to również na poszerzenie strefy pieszej w tym rejonie. Jednak w tej chwili przejezdna dla samochodów jest ona na południe od placu Teatralnego. Na tej wysokości znajduje się także dwutorowe torowisko tramwajowe.

Niegdyś przy północnej części Świdnickiej mieściło się wiele domów handlowych – Paul Schottländer przy skrzyżowaniu z ul. Ofiar Oświęcimskich (obecnie H&M) czy modernistyczny dom handlowy rzemiosła artystycznego Wilhelm Knittel na północno-zachodnim narożniku skrzyżowania z ul. Kazimierza Wielkiego. Co ciekawe, do końca XIX wieku znajdowały się w tym miejscu również stajnie miejskie, o których wspominano już w 1346.

Przejście podziemne odchodzi do lamusa  

W latach siedemdziesiątych przedzielono ulicę trasą tranzytową, łącząc obie jej części przejściem podziemnym. Z czasem miejsce, mimo mało ergonomicznie dobrane wymiary stopni, zwane “schodami dziwnych kroków”, stało się miejscem kultowym, obleganym przez ulicznych grajków. Stanowiło ono także miejsce wystąpień politycznych Pomarańczowej Alternatywy. Upamiętnia to dziś pomnik krasnala po jego północnej stronie. Zresztą trzeba przyznać, że cała ulica obfituje w skrzacie rzeźby. Ku uciesze turystów.

Pod koniec zeszłego roku przejście jednak zaczęło przechodzić do historii. Rozpoczęto jego przebudowę, która podzieliła wrocławian. Mimo protestów, w tym miejscu powstać na galeria sztuki, w mieszkańcy miasta do Rynku od placu Teatralnego dotrą przejściem dla pieszych, naziemnym tym razem.

Środkowy odcinek ulicy prowadzi od dawnej Wewnętrznej Bramy Świdnickiej do Zewnętrznej Bramy Świdnickiej i Fosy Miejskiej. Ważniejsze obiekty, które znajdują się w tym obrębie to dom towarowy i hotel Monopol, klasycystyczną Opera Wrocławska, Teatr Kameralny (scena Teatru Polskiego), gotycki kościół Bożego Ciała, kościół Świętej Doroty oraz postmodernistyczny, wzbudzający liczne kontrowersje z powodu swej ekstrawaganckości i kolorytu Solpol, który ma zostać niedługo zburzony.

Ostatnia część ulicy rozciąga się od zewnętrznego odcinka Fosy i skrzyżowania z domem handlowym Podwale i pięknie odnowioną Renomą do estakady kolejowej. Odcinek ten powstał na początku XIX wieku, po zburzeniu fortyfikacji miejskich.

Stowarzyszenie na rzecz promocji ulicy

W sobotę 27 września, w ponad trzydziestu miejscach przy jednej z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych ulic we Wrocławiu odbędzie się Festiwal Ulicy Świdnickiej.

Jego idea zrodziła się, gdy przedsiębiorcy i reprezentanci miejscy odwiedzili Friedrichstraße w Berlinie, gdzie od 25 lat odbywają się liczne wydarzenia i działania skoncentrowane wokół jednej ulicy. To spowodowało, że postanowiono wykorzystać potencjał wrocławskiej ulicy i stworzyć coś podobnego w naszym kraju.

Wraz z organizacją Festiwalu ruszyło również Stowarzyszenie ulicy Świdnickiej, które zrzesza przedsiębiorców, najemców i organizacje pozarządowe, współpracuje z Miastem Wrocław oraz z działaczami z Friedrichstraße.

Atrakcje ku chwale ulicy

Teatr Polski wraz z Teatrem Arka we Wrocławiu przygotowali na ten dzień dla najmłodszych specjalne aktywności. Będzie można nauczyć się żonglowania, przeżyć bliskie spotkanie ze starającym się rozśmieszyć, a czasem nawet przestraszyć swoją fizis klaunem oraz wziąć udział w kalamburach z wrocławskimi aktorami. Dorośli zaś w Renomie skorzystać będą mogli ze specjalnych warsztatów z psychologii, pedagogiki i bezpieczeństwa w sieci, przygotowanych przez Dolnośląską Szkołę Wyższą.

Obejrzeć tego dnia będziemy pięć wystaw prezentujących różne dziedziny: malarstwo (Klub Muzyki i Literatury), grafikę (Galeria M Odwach), fotografię i dizajn (DH Renoma) oraz projektowanie graficzne (galeria Dizajn BWA Wrocław). Będziemy również świadkami wydarzeń modowych w Solpol I, gdzie oprócz panelu o dizajnie samochodów, modzie i trendach, odbędą się też dwa pokazy oraz prezentacje polskich. Będzie z czego wybierać. A wszystko to tuż przy Świdnickiej 😉