Gaudeamus Igitur zabrzmi po raz kolejny

Zbliżają się wielkie zmagania rzeszy młodych ludzi z kolokwiami i egzaminami. Dziś w całej Polsce rozpoczyna się nowy rok akademicki. Tym razem to przede wszystkim wyjątkowe wydarzenie dla Wrocławia. Bowiem dziś mija 70 lat od przejścia wrocławskiej akademii pod polskie panowanie.

Przez lata miasto, mimo swojej silnej tradycji akademickiej, leżało poza granicami Polski. Dopiero pierwsze lata powojenne i migracja ludności do Wrocławia, w tym także profesorów z Uniwersytetu Lwowskiego, spowodowały wskrzeszenie,  a ściślej mówiąc narodziny polskiej nauki w tym piastowskim grodzie.

Nauka w mieście w liczbach

Najstarszym ośrodkiem akademickim w mieście jest oczywiście Uniwersytet Wrocławski. To jeden z osiemnastu państwowych uniwersytetów klasycznych w Polsce, w którym studenci kształcić się mogą na kierunkach humanistycznych i ścisłych. Powstał w 1702 jako Leopoldina, aby tuż po wojnie, w 1945 roku zostać przekształconym w uniwersytet pod polska banderą.

Uczelnia swoimi tradycjami odwołuje się do niemieckich uczelni wrocławskich, a także Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, założonego w 1661 roku. Jest jedną z najważniejszych i najstarszych uczelni w Polsce. Więcej lat świetności za sobą ma w kraju tylko Uniwersytet Jagielloński.

Wrocław to pod względem liczby studentów trzecie miasto w Polsce. Zaraz po Warszawie i Krakowie. Stolica Dolnego Śląska wyprzedza pod tym względem takie znaczące ośrodki jak Poznań, Łódź, Gdańsk czy Lublin. W zeszłym roku mury wrocławskich uczelni opuściło ponad 32 tysięcy absolwentów. Aktualnie na państwowych i prywatnych uczelniach wiedzę zdobywa tu około 120 tysiące żaków.

Najwięcej z nich uczy się na Politechnice Wrocławskiej – 34 tysięcy, na Uniwersytecie 25 tysięcy, a na Uniwersytecie Ekonomicznym 12 tysięcy studentów.

Indeks odchodzi do lamusa

Wrocławska Akademia w wielu sprawach idzie z duchem czasu. Dzieje się tak na przykład w przypadku informatyzacji. Pierwszą uczelnią z Dolnego Śląska, która zrezygnowała z papierowych indeksów na rzecz tylko elektronicznego systemu oceniania, był Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu. Stało się to w październiku 2011.

Rok później do grona postępowych uczelni dołączyła Politechnika. Pomysł rozprzestrzenił się w sposób wirusowy i z czasem unowocześnienia zaczęły wprowadzać także poszczególne wydziały UWr.

Pomysł rezygnacji z tradycyjnej formy wpisywania ocen jest dość kontrowersyjny. Nie wszyscy są za taką nowinką techniczną, podchodząc z nostalgią do czasów papierowych arkuszy w twardej oprawie dających status studenta.

Nostalgia za przeszłością

Bogdan Zdrojewski, były prezydent miasta i minister kultury i dziedzictwa narodowego  powiedział kiedyś, że do dzisiaj pamięta ślubowanie i moment kiedy odbierał swój indeks. Stał wtedy dumny ze swoim dokumentem i bardzo przeżywał fakt, że właśnie został studentem. To właśnie papierowy indeks pozwalał czuć się żakiem. Teraz studenci miast zielonego lub niebieskawego indeksu na rozpoczęcie swojej przygody z Akademią otrzymują plastikową kartę czipową, która łączy funkcje indeksu, legitymacji studenckiej, a niekiedy także biletu komunikacji miejskiej. Ot i cała filozofia, klimat i rytuał przejścia do nowej roli.

W podobnym tonie, negującym zasadność wprowadzenia tej nowinki, wypowiedzieli się studenci z sąsiedniego Uniwersytetu Opolskiego. Zapytano ich czy papierowe indeksy wciąż są potrzebne? 53 proc. studentów biorących udział w tym korespondencyjnym referendum stwierdziło, że są za pozostawieniem indeksów papierowych, 20 proc. było za ich wycofaniem, a 23 proc. za utrzymaniem, ale w formie symbolicznej. W badaniu na ten temat wzięło udział 2 tysiące studentów Uniwersytetu Opolskiego, co stanowi 15 procent wszystkich żaków. Władze uczelni do serca wzięły sobie opinię żaków i decyzje podejmą na jej podstawie. To się chwali!

Taneczne obchody święta nauki

Wróćmy jednak z sąsiedniego województwa na Dolny Śląsk. A warto, bo dzisiaj we Wrocławiu wielkie święto, podczas którego wcale nie będzie drętwo. Oprócz oficjalnych uroczystości, przemówień i uroczystego odśpiewania Gaudeamus Igitur, rozpoczęcie nowego roku akademickiego zainauguruje taneczny rekord w wykonaniu studentów i wrocławian.

O godz. 17 wrocławski Rynek ma zamienić się w największy w Polsce parkiet. Instruktorzy tańca – Robert, Dorota i Krzysiek – nauczą nas choreografii, aby bez problemu mogli synchronicznie pląsać i kiwać się na boki. Każdy tego dnia może zatańczyć ze studentami wszystkich wrocławskich uczelni. Szlifować kroki można już teraz dzięki przygotowanemu specjalnie na tę okazję filmowi instruktażowemu.

Szaleńczą zabawę taneczną poprzedzą przemówienia Prezydenta Wrocławia i Przewodniczącego Kolegium Rektorów Uczelni Wrocławia i Opola. Stanie się to o godz. 16. Następnie posłuchamy Gaudeamus Igitur i występów chórów. Bicie rekordu przewidziano na godz. 16.45. Kwadrans później koncert zespołu GoMusic. Całość obchodów zakończy występ Kamila Bednarka.